Na szlak wychodzisz pieszo z budynku. Początek trasy jest ok. 500 m dalej, więc rano nie ładujesz plecaków do auta i nie szukasz miejsca na parkingu przy szlaku. Potem jest już zwykła robota: ok. 2,5 do 3,5 godziny marszu pod górę i szczyt na 1425 m n.p.m.


Większość noclegów w okolicy dowozi gości pod szlak samochodem, bo dzieli je od niego kilkanaście kilometrów. U nas ta część odpada. Od drzwi do początku szlaku jest ok. 500 m, czyli tyle, ile idzie się po pieczywo. To brzmi drobno, dopóki nie policzysz, ile razy w tygodniu oszczędzasz sobie pakowania, dojazdu i szukania miejsca postojowego przy zatłoczonym parkingu.
Trasa ze Siennej idzie czerwonym szlakiem grzbietem Żmijowca, dochodzi do schroniska na Hali pod Śnieżnikiem, a stamtąd zielonym już prosto pod szczyt. Możesz też zrobić pętlę i wrócić żółtym w stronę Kletna, obok Jaskini Niedźwiedziej, tylko wtedy trzeba pomyśleć o powrocie do Siennej.
Śnieżnik to najwyższy punkt całego masywu i jednocześnie granica polsko-czeska, więc stojąc na kopule masz jedną nogę w każdym kraju. Ostatnie metry idzie się już ponad lasem, po odkrytej kopule, i to tam robi się naprawdę wietrznie.
Po drodze mijasz schronisko PTTK na Hali pod Śnieżnikiem, czynne przez cały rok. To dobre miejsce na ciepłą zupę przed ostatnim podejściem albo na przerwę w zejściu, jeśli kolana już protestują.
Obecna wieża stanęła w miejscu tej rozebranej w latach siedemdziesiątych i została otwarta 26 września 2022 roku. Wstęp jest bezpłatny, nie ma kas ani godzin otwarcia, więc wchodzisz wtedy, kiedy dojdziesz. Na górny taras prowadzi ponad 200 stopni, co po dwóch i pół godzinie marszu czuć w udach.
To wejście dla osoby w normalnej kondycji, ale zawsze zajmuje cały dzień i zawsze zależy od pogody.
Ten kilometr od szlaku do drzwi działa też w drugą stronę. Po zejściu nie wsiadasz do auta z obolałymi nogami, tylko dochodzisz do budynku i zdejmujesz buty. W Bormio 25 jest sauna i dla naszych gości nie kosztuje nic, a nic tak nie działa na zmęczone łydki jak dwadzieścia minut w cieple.
Kuchnia w apartamencie jest w pełni wyposażona, więc kolację robisz u siebie o dowolnej porze, bez sprawdzania, czy restauracja jeszcze przyjmuje. Apartament ma sypialnię i salon z rozkładaną sofą i mieści do 4 osób. Auto stoi na dedykowanym miejscu przy budynku, kaucji nie pobieramy.

Krótko o dojściu do szlaku, wieży i warunkach zimowych.
Ten sam apartament, inne pomysły na dzień.
Sprawdź wolne terminy w Bormio 25. Cena od 400 zł za noc, do 4 osób, sauna w budynku, narciarnia i rowerownia oraz dedykowany parking. Masz pytanie o termin albo o warunki na szlaku? Zadzwoń do gospodarza Piotra.